Unieważnienie ugody z ubezpieczycielem w imieniu małoletniej pozwoliło uzyskać 441 tys. zł dla ofiary wypadku

Unieważnienie ugody z ubezpieczycielem w imieniu małoletniej pozwoliło uzyskać 441 tys. zł dla ofiary wypadku

Zwykle podpisanie ugody z zakładem ubezpieczeń oznacza brak możliwości uzyskania jakichkolwiek dodatkowych roszczeń. Sprawa jest zamknięta i nic nie da się w niej zrobić. Natomiast w pewnych szczególnych przypadkach ugoda z ubezpieczycielem może okazać się nieważna. Poniżej bardzo ciekawy przypadek sprawy o odszkodowanie i zadośćuczynienie za poniesione w wypadku drogowym obrażenia ciała. Kto podpisał ugodę? Jak dawno temu? W jaki sposób udało się unieważnić ugodę i przywrócić sprawę?

Wypadek drogowy sprzed 8 lat i niekorzystna ugoda z ubezpieczycielem

Wypadek, w wyniku którego Klientka AUXILII, podówczas zaledwie 8-letnia Martynka* doznała poważnych obrażeń ciała, miał miejsce w grudniu 2010r. Sprawcą wypadku był ojciec dziewczynki, dlatego z uwagi na młodociany wiek, córkę przed ubezpieczycielem na drodze polubownej reprezentowała matka. Niespełna 8 miesięcy po wypadku matka Martynki zawarła z ubezpieczycielem ugodę, która okazała się być bardzo niekorzystną dla córki.

Z treści ugody wynikało, że zakład ubezpieczeń zobowiązywał się do wypłaty łącznie 55 000 zł. W zamian za to matka przyznawała, że córka przyczyniła się do wypadku w 30% i zrzekała się wszelkich roszczeń względem ubezpieczyciela, zarówno tytułem zadośćuczynienia, jak i odszkodowania czy renty na zwiększone potrzeby.

Warto zaznaczyć, że matka naszej Klientki działała samodzielnie, bez pomocy profesjonalnego pełnomocnika, który mógłby zasugerować jej, że takie działanie jest dla jej córki z wielu względów niekorzystne.

Bardzo poważne obrażenia ciała poszkodowanej dziewczynki

Aby zrozumieć, jak niekorzystna dla dziewczynki były takie postanowienia umowy, wskazać należy na rozmiar obrażeń doznanych w wyniku wypadku.

Bezpośrednio po wypadku u Martynki rozpoznano ostrą niewydolność krążeniowo-oddechową, bardzo ciężkie urazy, stłuczenia i złamania w obrębie czaszki. W toku niemal 2 miesięcznej hospitalizacji, po wybudzeniu dziewczynki, ujawnił się niedowład czterokończynowy, a także doszło do utraty słuchu w uchu prawym.

Na datę podpisywania ugody pomimo intensywnej wielomiesięcznej rehabilitacji w warunkach szpitalnych, u poszkodowanej dziewczynki utrzymywały się zakłócenia mowy w zakresie jej obioru i nadawania, widoczne były deficyty poznawcze (przejawiające się m.in. obniżoną koncentracja uwagi, chaotycznością myślenia, zakłóceniami pamięci świeżej, obniżoną zdolnością spostrzegania, zaburzeń w zakresie czytania, pisania, liczenia i rysowania), na skutek niedowładu nerwu twarzowego występowało ślinienie się oraz asymetria twarzy, chód dziewczynki był bardzo niepewny, doszło do upośledzenia czynności lewej ręki.

Martynka wymagała stałej pomocy rodziców przy podstawowych czynnościach, takich jak ubieranie się, chodzenie, pokonywanie schodów, mycie się, spożywanie posiłków, a więc tych czynności, w zakresie których 8-letnie dziecko jest samodzielne.

AUXILIA przejmuje sprawę 4 lata po wypadku

Sprawa została powierzona AUXILII do prowadzenia w grudniu 2014r., zatem po niemal 4 latach od daty wypadku. Ponieważ zakład ubezpieczeń odmówił uznania ugody za nieważną w zakresie oświadczenia o zrzeczeniu się roszczeń w imieniu małoletniej, koniecznym stało się dochodzenie wyższych kwot świadczeń na drodze sądowej.

Ugoda rodzica z ubezpieczycielem w imieniu małoletniego była nieważna

Oczywiście co do zasady brak jest podstaw do pozywania podmiotu, z którym poszkodowany zawarł ugodę, jednak nie dotyczy to sytuacji, gdy przedstawiciel ustawowy zawiera w imieniu małoletniego ugodę. Zawarcie takiej ugody i zrzeczenie się roszczeń przysługujących małoletniemu względem zakładu ubezpieczeń sprawcy wypadku wymaga bowiem uprzedniej zgody Sądu Rodzinnego i Opiekuńczego. Bez tej zgody zapisy ugody zawierające zrzeczenie się roszczeń są nieważne.

441 tys. zł dodatkowo dla dziewczynki, czyli 8 razy więcej

I tak też miało miejsce w tym przypadku. Sprawa sądowa trwała niemal 3 lata, jednak kwoty uzyskane na mocy wyroków sądu okręgowego i – po złożonej apelacji przez pozwany zakład ubezpieczeń – sądu apelacyjnego, okazały się więcej, niż satysfakcjonujące.

Na rzecz dziewczynki zasądzono dalszą kwotę zadośćuczynienia w wysokości 305 000 zł, odszkodowanie w wysokości 55 000 zł, wyrównanie renty w wysokości ponad 33 000 zł, odsetki ustawowe w wysokości ponad 48 000 zł. W sumie poszkodowana Martynka otrzymała dodatkowo ponad 441 000 zł, czyli 8 razy więcej, niż pierwotnie przyznał zakład ubezpieczeń! Poza tym została jej przyznana comiesięczna renta bieżąca w kwocie 907 zł.

Dla przypomnienia – kwota z ugody opiewająca na 55 000 zł obejmowała wszystkie te roszczenia, czyli nie tylko zadośćuczynienie, ale i rentę oraz ponoszone koszty leczenia i opieki nad małoletnią.

W przyszłości możliwość uzyskania renty z tytułu utraconych korzyści

Należy przy tym mieć na uwadze, że po zakończeniu edukacji ponadgimnazjalnej, w sytuacji, gdyby Klientka miała problemy z podjęciem i wykonywaniem pracy zarobkowej – a to z uwagi na utrzymującą się niepełnosprawność, w tym niedowład lewostronny i utratę słuchu w uchu prawym – możliwe będzie wystąpienie w jej imieniu o rentę z tytułu utraconych możliwości zarobkowych.


Osoba poszkodowana:


9-letnia dziewczynka


Pierwotnie wypłacona kwota razem**:


55 000 zł


Dodatkowa kwota po rozprawie sądowej:


441 000 zł


Efekt:


8 razy więcej, niż pierwotnie przyznał ubezpieczyciel

* Dane osobowe zostały zmienione
** Kwota po odjęciu 30% przyczynienia

Unieważnienie ugody z ubezpieczycielem w imieniu małoletniej pozwoliło uzyskać 441 tys. zł dla ofiary wypadku
Ocena: 5/5
(głosy: 10)