Czy za szkody wywołane epidemią koronawirusa przysługuje odszkodowanie?

Czy za szkody wywołane epidemią koronawirusa przysługuje odszkodowanie?

Niespodziewana pandemia nowego koronawirusa, wywołującego chorobę COVID-19, diametralnie wpłynęła na nasz dotychczasowy sposób życia. Rząd podjął szereg decyzji zmierzających do walki z epidemią, które – choć potrzebne – niestety wiążą się z ograniczeniem niektórych wolności i praw obywatelskich. Część nowych regulacji, nazywanych przez administrację państwową „obostrzeniami” czy „restrykcjami”, w istocie przyjęła postać zakazów, których stosowanie może – w zależności od okoliczności – powodować wymierne szkody. Skoro zaś szkoda powstaje na skutek zewnętrznego czynnika, powstaje pytanie: czy i od kogo w związku z epidemią koronawirusa można domagać się odszkodowania?

Odszkodowanie za szkody powstałe w wyniku wprowadzenia stanu nadzwyczajnego

Główne źródło prawa polskiego, Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dn. 2 kwietnia 1997 r., przewiduje możliwość wprowadzenia na terenie państwa tzw. „stanu nadzwyczajnego”, który może przybrać jedną z trzech form: stanu wojennego, stanu wyjątkowego bądź stanu klęski żywiołowej. Nie będziemy szczegółowo omawiać przesłanek wprowadzenia każdego z nich, gdyż dla potrzeb zagadnienia odszkodowania za straty poniesione w wyniku epidemii koronawirusa dokładna forma, jaką przyjmie stan nadzwyczajny nie ma istotnego znaczenia: liczy się samo wprowadzenie któregoś z nich.

W polskim systemie prawnym funkcjonuje bowiem niezwykle doniosły dla tej materii akt prawny – ustawa z dnia 22 listopada 2002 r. o wyrównywaniu strat majątkowych wynikających z ograniczenia w czasie stanu nadzwyczajnego wolności i praw człowieka i obywatela. Stanowi ona m. in., że każdemu, kto poniósł stratę majątkową w następstwie ograniczenia wolności i praw człowieka oraz obywatela w czasie stanu nadzwyczajnego, służy roszczenie o odszkodowanie oraz określa zasady jego uzyskania.

Znamiennym jest, że odszkodowanie przyznawane jest w formie decyzji administracyjnej wojewody oraz obejmuje – co bardzo istotne – jedynie rzeczywiście powstałą szkodę majątkową, bez prawa do ubiegania się o utracone korzyści, które dany podmiot mógłby osiągnąć, gdyby nie wprowadzono stanu nadzwyczajnego. Ustawa zatem nie daje prawa do żądania odszkodowania wyrównującego np. brak spodziewanych wpływów od klientów restauracji, basenów czy kin, jednakże daje możliwość szybkiego uzyskania rzeczywiście poniesionej straty majątkowej.

Na dzień sporządzenia artykułu (29 kwietnia 2020 r.), polski rząd nie zdecydował się jednak na wprowadzenie stanu wyjątkowego i proceduje na podstawie ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Czy to oznacza, że uzyskanie odszkodowania za szkody powstałe przez koronawirusa jest niemożliwe? Na szczęście nie – choć proces ten zasadniczo różnił się będzie od tego przewidzianego w ustawie.

Odszkodowanie za straty poniesione przez koronawirusa na zasadach ogólnych

Brak wprowadzenia stanu nadzwyczajnego nie zamyka nam drogi do uzyskania odszkodowania za straty poniesione przez koronawirusa, choć kwestią dyskusyjną i niepewną jest zarówno długość procedury odszkodowawczej, jak i wysokość należnego świadczenia. Niezależnie od okoliczności, tj. w trakcie epidemii i poza nią, podczas stanu nadzwyczajnego oraz w przypadku jego niewprowadzenia, obowiązuje ustawa z dn. 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny, który reguluje m. in. tematykę odszkodowawczą.

Jedną z dróg otrzymania odszkodowania jest zatem oparcie swojego żądania na treści art. 417(1) § 4 k.c., który przewiduje możliwość naprawienia szkody powstałej w przypadku niewydania aktu normatywnego. W tym przypadku poprzez niewydanie rozporządzenia o stanie nadzwyczajnym (w trybie art. 228 ust. 2 Konstytucji), co uniemożliwia podmiotom dochodzenie odszkodowania w trybie wspomnianej ustawy z 2002 r. Należy pamiętać jednak, że wysokość naszego żądania ograniczona jest przepisami tej ustawy. Zatem nie ma możliwości domagania się lucrum cessans, czyli utraconych korzyści, o których wspomnieliśmy wcześniej.

Inną drogą, trwającą z pewnością dużo dłużej, lecz dającą szanse na dużo wyższe odszkodowanie, jest postępowanie uwzględniające zaskarżenie przepisów ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi do Trybunału Konstytucyjnego, wskazując, że daje ona możliwość wprowadzenia stanu epidemii, który w swoich charakterze jest de facto nieznanym konstytucji stanem nadzwyczajnym.

Pomyślne rozstrzygnięcie tego zagadnienia (tj. orzeczenie o niekonstytucyjności tych przepisów), otwierałoby możliwość żądania odszkodowania w pełnej wysokości (a więc zarówno straty poniesione rzeczywiście, jak i te spodziewane). Jednak z oczywistych przyczyn można się spodziewać, że będzie to bardzo długotrwała procedura, gdyż uwzględnia przeprowadzenie trzech postępowań, przynajmniej w przypadku precedensowej (tj. pierwszej tego rodzaju) sprawy. Raz bowiem wydany wyrok przez Trybunał Konstytucyjny obowiązuje powszechnie, a więc ma zastosowanie także i do każdej podobnej sprawy, bez wymogu zachowania tożsamości podmiotowej i przedmiotowej sporu.

Kiedy wystąpić z roszczeniem o odszkodowanie? Jak się go domagać?

Przed wystąpieniem z powództwem o zapłatę odszkodowania za straty spowodowane przez epidemię koronawirusa radzimy uzbroić się w cierpliwość. Wskazanym byłoby skorzystać ze swoich praw już po epidemii, kiedy to znana będzie zarówno skala i rozmiar poniesionych strat, jak i inne okoliczności niezbędne do oceny właściwej drogi. Nie sposób bowiem wykluczyć wprowadzenie stanu nadzwyczajnego przez Radę Ministrów (w ocenie niektórych ekspertów są ku temu podstawy), co w istotny sposób wpłynęłoby na dostępne możliwości ubiegania się o odszkodowanie za straty poniesione w wyniku epidemii koronawirusa.

Czy za szkody wywołane epidemią koronawirusa przysługuje odszkodowanie?
Ocena: 4.9/5
(głosy: 19)