Zadośćuczynienie za śmierć córki w wypadku samochodowym

Zadośćuczynienie za śmierć córki w wypadku samochodowym

Poniżej historia walki o zadośćuczynienie dla rodziców 7-letniej dziewczynki, która została śmiertelnie potrącona przez samochód zaraz po tym, jak wysiadła z autobusu. W trakcie procesu sądowego należąca do naszej Grupy Kapitałowej kancelaria LEXBRIDGE znacznie zmniejszyła przyczynienie i uzyskała dużo wyższe zadośćuczynienie za śmierć córki dla rodziców, niż przyznał zakład ubezpieczeń. Zapoznaj się z historią państwa Mazurek*, którzy niespodziewanie musieli zmierzyć z bardzo traumatyczną dla ich rodziny sytuacją.

Jak doszło do wypadku komunikacyjnego?

Zdarzenie miało miejsce na drodze powiatowej nieopodal Jarocina w kwietniu 2014 roku. Kierowca samochodu Peugeot Bipper wymijając stojący przy drodze autobus potrącił 7-letnią dziewczynkę, która wysiadła z przodu autobusu i przechodziła w poprzek jezdni na drugą stronę. Autobus przewoził dzieci ze szkoły, a potrącona przez samochód Małgorzata Mazurek wskutek doznanych urazów zmarła na miejscu, na oczach swojej matki.

Kto był winny wypadku?

Istotną kwestią prowadzonej sprawy cywilnej o zadośćuczynienie za śmierć córki, było ustalenie winnego wypadku. Tzw. przyczynienie zostało uznane przez zakład ubezpieczeń podczas postępowania likwidacyjnego w wysokości 50%, co oznacza, że uznano po równo współwinę zarówno kierowcy, który nie zachowywał należytej ostrożności, jak i przechodzącej przez ulicę dziewczynki, która wybiegła spoza autobusu i nie ustąpiła pierwszeństwa kierowcy samochodu. Takie było stanowisko ubezpieczyciela.

„Wystąpiłam do sądu o zadośćuczynienie uznając, że przyczynienia nie ma w ogóle, bo skoro dorośli nie byli w stanie tej sytuacji drogowej przewidzieć i jej zapobiec – mowa o kierowcy autobusu i kierowcy samochodu – to tym bardziej nie można tego oczekiwać od 7-letniej dziewczynki.” – o swojej argumentacji przedstawionej sądowi opowiada Ewa Laskowca, pełnomocnik poszkodowanych z kancelarii LEXBRIDGE. – „Biegły stwierdził, że kierowca Peugeota widział autobus oznakowany jako do przewozu dzieci, więc powinien kierować się zasadą ograniczonego zaufania i zmniejszyć prędkość z 70 km/h do 30 km/h. Wtedy do wypadku by nie doszło.” – opowiada o sprawie Ewa Laskowska.

Pozwany zakład ubezpieczeń wniósł apelację od wyroku zaskarżając przyczynienie, uważając, że powinno wynosić przynajmniej 30%. Ostatecznie jednak sąd oddalił apelację i uznał przyczynienie zmarłej dziewczynki w wysokości 10%.

Natomiast w prowadzonej po wypadku sprawie karnej kierowca Peugeot Bipper został uznany za winnego popełnienia przestępstwa drogowego i otrzymał karę 1,5 roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata.

Sytuacja poszkodowanej rodziny po wypadku

Zmarła Małgorzata Mazurek była wesołym, sympatycznym i dobrze uczącym się dzieckiem. Mieszkała razem z rodzicami, dwójką rodzeństwa i dziadkami w jednym domu. Tworzyli szczęśliwą i kochającą się rodzinę.

Stan psychiczny matki i ojca po wypadku był na tyle poważny, że musieli oni skorzystać z pomocy psychiatry. Trzeba pamiętać, że wypadek zdarzył się praktycznie na oczach rodziców. Matka nie widziała, ale słyszała zdarzenie. Ojciec też był na miejscu. To był dla nich ogromy wstrząs. Do dnia dzisiejszego matka nadal korzysta z pomocy poradni psychiatrycznej.

Zadośćuczynienie za śmierć córki

Zakład ubezpieczeń w trakcie likwidacji szkody przyznał rodzicom po 20 000 zł. W związku z uznanym na tym etapie przyczynieniem w wysokości 50%, poszkodowani otrzymali połowę z w/w kwoty.

Jak już wiemy, przyczynienie udało się zmniejszyć do 10%, ale poza tym, dzięki skutecznym działaniom radcy prawnego – prowadzącej sprawę Ewy Laskowskiej z kancelarii LEXBRIDGE – po rozprawie sądowej rodzice otrzymali kilka razy większe zadośćuczynienie za śmierć córki, niż chciał uznać ubezpieczyciel. Matce sąd przyznał 100 000 zł zamiast 20 000 zł, a ojcu przyznał 80 000 zł zamiast 20 000 zł. Jeśli weźmiemy pod uwagę kwestię zmniejszenia przyczynienia (10% zamiast 50%), to zamiast 10 000 zł matka otrzymała 90 000 zł, a ojciec zamiast 10 000 zł otrzymał 72 000 zł.


Osoby poszkodowane:


matka – Katarzyna Mazurek,
ojciec – Marek Mazurek


Kto zginął w wypadku drogowym:


córka – Małgorzata Mazurek


Pierwotnie przyznana kwota razem**:


20 000 zł


Kwota razem po rozprawie sądowej***:


162 000 zł


Przyczynienie:


5 razy niższe (10% zamiast 50%)


Efekt:


ponad 8 razy większa kwota zadośćuczynienia

Walka w sądzie o sprawiedliwość dla poszkodowanych rodziców zakończyła się sukcesem. Ostatecznie uzyskana kwota zadośćuczynienia jest ponad 8 razy wyższa od tej, którą pierwotnie chciał przyznać ubezpieczyciel. Sąd przyznał rację rodzicom zmarłej dziewczynki.

* Dane osobowe osób poszkodowanych zostały zmienione.
** Kwota po odjęciu przyczynienia w wysokości 50%.
*** Kwota po odjęciu przyczynienia w wysokości 10%.

Zadośćuczynienie za śmierć córki w wypadku samochodowym
Ocena: 5/5
(głosy: 2)