Odszkodowanie za potrącenie przez hulajnogę elektryczną

Odszkodowanie za potrącenie przez hulajnogę elektryczną

Hulajnogi elektryczne już na dobre wpisały się w krajobraz naszych miast, a ich wypożyczanie stało się bardzo wygodną alternatywą dla samochodu, komunikacji publicznej czy roweru. Rosnąca liczba użytkowników hulajnóg ma jednak także swoje konsekwencje – im więcej urządzeń na ulicach, tym większa szansa, że dojdzie do wypadku z udziałem hulajnogi elektrycznej.

Gdzie wypadek, tam – najczęściej – szkoda. A skoro szkoda, to i poszkodowany. Czy osoba, która ucierpiała w wyniku potrącenia przez hulajnogę elektryczną, może skutecznie domagać się odszkodowania?

Czy pieszy potrącony przez hulajnogę ma szansę na odszkodowanie?

Generalnie – tak. Ale jak zawsze w prawie, wszystko zależy od okoliczności zdarzenia. Hulajnogi elektryczne są modelowym przykładem luki prawnej, bowiem ustawodawca nie zareagował wystarczająco szybko na zmiany w naszym życiu codziennym. Co to oznacza dla ofiar potrącenia przez hulajnogę elektryczną? Przede wszystkim to, że likwidując powstałą wskutek takiego zdarzenia szkodę, musimy operować na przepisach ogólnych dotyczących odpowiedzialności cywilnej.

Hulajnogi elektryczne nie są regulowane przez żadne szczegółowe przepisy, dlatego na gruncie prawa cywilnego hulajnoga postrzegana jest jako „mechaniczny środek komunikacji poruszany za pomocą sił przyrody”. Oznacza to, że traktowania jest podobnie jak samochód czy motocykl – i to pomimo tego, że według prawa ruchu drogowego, użytkownik hulajnogi jest… pieszym. Co wynika z tego paradoksu dla poszkodowanych w wyniku potrącenia przez hulajnogę elektryczną?

Odpowiedzialność użytkownika hulajnogi

Jeśli użytkownik hulajnogi doprowadzi do wypadku, to jako sprawca wypadku, na gruncie prawa cywilnego odpowiada (zgodnie z art. 436 k.c.) na tzw. zasadzie ryzyka, a więc ponosi odpowiedzialność za każdą szkodę na osobie (np. śmierć, złamania, poturbowania) lub mieniu (m. in. uszkodzenia karoserii samochodu, motocykla czy roweru), która powstała w wyniku poruszania się hulajnoga elektryczną.

Kiedy nie ma szans na odszkodowanie za potrącenie przez hulajnogę elektryczną?

Odszkodowanie za potrącenie przez hulajnogę elektryczną (lub za inną szkodę powstałą w wyniku jej użytkowania) nie będzie przysługiwało jednak, jeśli spełni się choć jedna z trzech poniższych okoliczności:

  • szkoda nastąpiła wskutek działania siły wyższej,
  • szkoda nastąpiła wyłącznie z winy poszkodowanego,
  • szkoda nastąpiła wyłącznie z winy osoby trzeciej, za którą sprawca nie ponosi odpowiedzialności.

Tak zwana „siła wyższa” to wszystkie okoliczności dotyczące sprawcy potrącenia lub samego zdarzenia, za które użytkownik hulajnogi elektrycznej nie może ponosić odpowiedzialności (np. niezawinione omdlenie kierującego, spowodowane jeszcze niewykrytą chorobą, w wyniku którego doszło do potrącenia pieszego hulajnogą elektryczną). Sąd stwierdzi wyłączną winę poszkodowanego, jeśli to jego zachowanie spowoduje wypadek (np. pieszy wtargnie pod prawidłowo jadącą hulajnogę elektryczną), zaś wyłączną winę osoby trzeciej – jeśli to osoba inna od sprawcy i poszkodowanego spowoduje wypadek.

Od kogo domagać się odszkodowania za potrącenie przez hulajnogę elektryczną?

W przypadku pojazdów mechanicznych, takich jak samochód czy motocykl, sprawa jest prosta – każdy taki pojazd musi mieć wykupione ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej po to, by w razie wypadku to ubezpieczyciel, a nie sam kierowca, wypłacił poszkodowanym odszkodowanie. Hulajnoga elektryczna nie jest ujęta wśród tych pojazdów, co oznacza, że sprawca potrącenia – o ile nie ma wykupionego dodatkowego, nieobowiązkowego ubezpieczenia OC w życiu prywatnym – nie poda nam danych żadnej firmy, od której będziemy mogli domagać się odszkodowania. Czy to oznacza, że zostaniemy z niczym?

Na szczęście nie! Zgodnie z powołanym przepisem art. 436 k.c. to użytkownik hulajnogi – jako jej „posiadacz zależny” – ponosi pełną odpowiedzialność za wyrządzone wskutek jej użytkowania szkody. Oznacza to, że nie mamy co nawet próbować domagać się odszkodowania za szkody powstałe w wyniku potrącenia hulajnogę elektryczną od firmy, która udostępnia urządzenia do użytkowania. W razie zaistnienia takiego wypadku powinniśmy poprosić o dane kontaktowe sprawcy i to najlepiej w obecności policji. Policja spisze notatkę służbową, która będzie istotnym dowodem na okoliczność zaistnienia zdarzenia oraz jego uczestników.

Co dalej, czyli jak postępować, żeby uzyskać odszkodowanie?

Bardzo istotne jest zachowywanie wszystkich możliwych faktur, rachunków i paragonów otrzymanych w związku z nabytymi w konsekwencji wypadku towarami lub usługami. Jeśli więc w wyniku potrącenia hulajnogą elektryczną musieliśmy udać się na rehabilitację, nabyć opatrunki bądź sprzęt medyczny, czy nawet kupić nowy telefon (bo uległ zniszczeniu podczas zdarzenia), to wtedy zachowajmy każdy dokument, który poświadczy taki wydatek.

W przypadku dotkliwych obrażeń, które również mogą powstać w wyniku potrącenia hulajnogą elektryczną, a które wpłynęły w istotny sposób na nasze życie (hospitalizacja, przedłużające się zwolnienie lekarskie, unieruchomienie w wyniku zastosowania opatrunku gipsowego), istnieje także możliwość ubiegania się o zadośćuczynienie za doznaną krzywdę oraz inne świadczenia, na przykład rentę. W takim przypadku najlepiej skonsultować się z prawnikiem. Prawnik wskaże nam podstawy prawne, dzięki którym możemy ubiegać się o odszkodowanie i oszacuje kwotę, którą będziemy dochodzili od sprawcy.

Kolejnym krokiem będzie wystosowanie właściwego pisma do sprawcy – przedsądowego wezwania do zapłaty, w którym wskażemy żądaną kwotę oraz oczekiwany termin spełnienia świadczenia. Musimy pamiętać, że samo pismo nie nakłada na sprawę żadnego obowiązku zapłaty i może on pozostawić je bez żadnej odpowiedzi. W takiej sytuacji, po upływie wskazanego terminu, otwiera się przed nami droga do dochodzenia naszych roszczeń przed sądem.

Odszkodowanie za potrącenie przez hulajnogę elektryczną
Ocena: 5/5
(głosy: 17)